Problem zasobow
Mimo że problem zasobów jest w oczywisty sposób związany z wielkością populacji, to równie ważnym czynnikiem jest konsumpcja tych zasobów. Ludność krajów wysoko rozwiniętych to rozrzutni konsumenci - ilość zużywanych przez nią zasobów pozostaje w rażącej dysproporcji do ich liczebności. Pojedyncze dziecko urodzone w takim kraju jak Stany Zjednoczone ma większy wpływ na środowisko i uszczuplenie zasobów niż tuzin dzieci urodzonych w kraju rozwijającym się. Do wyprodukowania wystarczającej liczby samochodów, klimatyzatorów, jednorazowych pieluszek, telefonów komórkowych, odtwarzaczy DVD, komputerów, ubrań, butów sportowych, mebli, łodzi i innych artykułów luksusowych potrzeba wielu rozmaitych zasobów naturalnych. Z tego powodu nieproporcjonalnie duża konsumpcja w Stanach Zjednoczonych i innych krajach wysoko rozwiniętych prowadzi do uszczuplenia zasobów w stopniu podobnym a nawet większym, niż eksplozja populacyjna w krajach rozwijających się. Kraj jest przeludniony, gdy z powodu wysokiego zapotrzebowania na zasoby dochodzi do degradacji środowiska. Jeśli porównamy wpływ człowieka na środowisko w krajach rozwijających się i wysoko rozwiniętych, stwierdzimy, że kraj może być przeludniony na dwa sposoby. Z przeludnieniem demograficznym mamy do czynienia, gdy środowisko ulega degradacji z powodu zbyt dużej liczby ludzi, nawet jeśli ci ludzie zużywają niewiele zasobów w przeliczeniu na osobę. Przeludnienie demograficzne jest obecnie problemem wielu krajów rozwijających się. Przeludnienie konsumpcyjne występuje natomiast wtedy, gdy każdy członek populacji zużywa zbyt wiele zasobów. Skutki przeludnienia konsumpcyjnego są takie same jak przeludnienia demograficznego -zanieczyszczenie i degradacja środowiska.
W ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci w wielu miejscach na świecie, m.in. w obu Amerykach i w Australii, liczebność populacji płazów gwałtownie się zmniejszyła. Od 1980 r. do listy gatunków zagrożonych wymarciem dołączyło co najmniej 14 gatunków australijskich żab zamieszkujących lasy deszczowe. W Stanach Zjednoczonych spada liczebność aż 38% spośród 242 gatunków płazów. Badając to zjawisko uczeni zauważyli, że nie ogranicza się ono tylko do rejonów, gdzie doszło do zniszczenia mokradeł w wyniku melioracji lub zanieczyszczenia; znaczny spadek liczebności płazów stwierdzono także w odległych, nienaruszonych przez człowieka rejonach. Na przykład w Parku Narodowym Yosemite spadła liczebność populacji wszystkich siedmiu występujących tam gatunków żab i ropuch. Wydaje się, że za to zjawisko jest odpowiedzialnych kilka równocześnie działających czynników: zanieczyszczenia, wzrost natężenia promieniowania UV, choroby zakaźne oraz ocieplenie klimatu. Spadek liczebności populacji płazów w kalifornijskich górach Sierra Nevada jest prawdopodobnie spowodowany wpływem substancji chemicznych wykorzystywanych w rolnictwie. Populacje żab na wschodnich stokach gór są względnie zdrowe, ale na stokach zachodnich, gdzie wiatry przynoszą pozostałości 15 rodzajów pestycydów z rolniczego rejonu Doliny Kalifornijskiej, liczebność populacji ośmiu gatunków maleje. Substancjom chemicznym stosowanym w rolnictwie przypisuje się także wymieranie płazów w stanie Maryland w Stanach Zjednoczonych i w prowincji Ontario w Kanadzie.