Przezywalnosc typu III
W wypadku przeżywalności typu III prawdopodobieństwo śmierci jest największe we wczesnym okresie życia, ale te osobniki, które jej wówczas unikną, w późniejszym okresie cechuje wysokie prawdopodobieństwo przeżycia, a zatem prawdopodobieństwo przeżycia rośnie z wiekiem. Typ III przeżywalności jest charakterystyczny dla ostryg. Zanim ostrygi osiądą na dnie i wytworzą muszlę, przechodzą stadium planktonowej larwy. Wolnopływające larwy są narażone na drapieżnictwo i tylko nieliczne z nich dożywają wieku dorosłego. W wypadku przeżywalności typu II, pośredniej między typem I a III, prawdopodobieństwo przeżycia nie zmienia się wraz z wiekiem. Prawdopodobieństwo śmierci jest takie samo we wszystkich grupach wiekowych, co w rezultacie daje liniowy spadek przeżywalności. Ta stałość wynika najprawdopodobniej z tego, że śmierć na ogół następuje w wyniku zdarzeń losowych, niezależnie od wieku. Ten rzadko spotykany typ zależności między wiekiem i przeżywalnością występuje u niektórych jaszczurek. Trzy wyżej omówione krzywe przeżywalności są uogólnieniami i tylko nieliczne populacje dokładnie pasują do któregoś z tych modeli. Niektóre gatunki wykazują jeden typ krzywej przeżywalności we wczesnych stadiach życia, a inny jako osobniki dorosłe. Na przykład mewy srebrzyste rozpoczynają od krzywej typu III, ale w wieku dorosłym następuje zmiana na krzywą typu II.
Pożary były naturalnym składnikiem środowiska na długo, zanim na Ziemi pojawił się człowiek; przystosowało się do nich wiele organizmów żywych w ekosystemach lądowych. Do ekosystemów, w których występują naturalne pożary, należy m.in. afrykańska sawanna, kalifornijski chaparral, północnoamerykańskie prerie oraz bory sosny żółtej w zachodniej części USA. Pożar pomaga utrzymywać się trawom na preriach poprzez niszczenie wrażliwych na ogień drzew liściastych o twardym drewnie. Wpływ pożarów na rośliny stał się jeszcze większy po pojawieniu się człowieka na Ziemi. Ludzie, rozniecając ogień umyślnie lub przypadkowo, spowodowali, że pożary stały się jeszcze częstsze. Człowiek wzniecał ogień z wielu powodów, np. żeby oczyścić tereny na pastwiska, pod uprawę i w celu osiedlenia się, a także, żeby wypędzić wrogów z kryjówek w czasie wojen. Człowiek stara się często zapobiegać pożarom; niekiedy ma to jednak zgubne następstwa. Gdy wyeliminuje się pożary z ekosystemów zaadaptowanych do ognia, w ściółce gromadzą się duże ilości martwego drewna i innych martwych szczątków roślinnnych. W konsekwencji kiedy już dojdzie do pożaru, jego skutki są dużo bardziej niszczycielskie. Groźne pożary w stanie Kolorado i innych stanach na zachodzie USA są prawdopodobnie skutkiem tłumienia przez dziesiątki lat ognia w tym rejonie Ameryki. Zapobieganie pożarom sprzyja sukcesji ekologicznej, np. zarastaniu łąk roślinnością drzewiastą, oraz inwazji drzew nieodpornych na ogień do lasów przystosowanych do okresowych pożarów.