Udomowienie
Celową hodowlą roślin i zwierząt zajmował się człowiek przez tysiące lat, a podczas całego tego okresu, zwłaszcza w czasie ostatnich dwustu lat, wytworzył on odmiany czy rasy roślin i zwierząt, dających więcej produktów o lepszej jakości, a więc innymi słowy lepiej spełniających swą rolę wobec hodowcy. Z nielicznymi wyjątkami człowiek w procesie udomowienia (domestykacji) roślin i zwierząt nie wytworzył nowych gatunków, jednak z całą pewnością uzyskał formy znacznie różniące się od ich przodków. Niezwykle dobitnym przejawem zdolności człowieka do zmian gatunku w wyniku selekcji jest olbrzymia zmienność psa domowego — od rasy Chihuahua do bernardyna. Kukurydza (Zeamays) uległa tak wielkim zmianom w trakcie procesu udomawiania, że nie mogłaby obecnie rozmnażać się bez pomocy człowieka. Wiele ras koni, bydła, kóz, owiec, kur i królików, które można zobaczyć na każdym wiejskim podwórku, stanowią wyraźne świadectwa zmienności gatunków i zdolności człowieka do eksponowania zmian ewolucyjnych, służących jego własnym celom. Dowodem słuszności jakiejś teorii jest zdolność tłumaczenia przez nią większości faktów w najprostszy sposób i możliwość przewidywania nowych zdarzeń, przy czym to ostatnie z powodu powolnego przebiegania większości przemian ewolucyjnych przesłania oczywistość teorii ewolucji. Jednakże tłumacząc w prosty, wyczerpujący sposób olbrzymią liczbę faktów, teoria ta należy do najważniejszych w biologii, zasilając i poszerzając pod każdym względem badany przez człowieka świat istot żywych, od biochemii i cytologii do antropologii i historii.
Działalność człowieka zaburza równowagę globalnego krążenia azotu. W XX wieku ludzie podwoili ilość związanego azotu w globalnym obiegu tego pierwiastka. Nadmiar azotu znacznie zmienił wiele lądowych i wodnych ekosystemów. Z wolnego azotu dla potrzeb rolnictwa wytwarza się znaczne ilości nawozów azotowych. Zgodnie z danymi Międzynarodowego Stowarzyszenia Przemysłu Nawozowego z 2000 roku, rolnicy na całym świecie zużyli 140 milionów ton nawozów azotowych; odpowiada to 23,1 kg nawozów przypadających na jedną osobę. Używanie nawozów azotowych pozwala uzyskiwać wyższe zbiory roślin uprawnych. W 1997 r. Peter Vitousek oraz siedmiu innych ekologów opublikowało obszerną pracę naukową na temat negatywnego wpływu produkcji związków azotowych na środowisko. Jednym z głównych problemów jest to, że są one bardzo mobilne i łatwo przemieszczają się z lądu do rzek, a następnie do oceanów. Nadużywanie sztucznych nawozów azotowych na lądzie powoduje obniżenie jakości wody, co w pewnym stopniu przyczynia się do obserwowanego od dłuższego czasu zmniejszania się połowów w wodach przybrzeżnych. Ilość azotanów i amoniaku jest w większości naturalnych ekosystemów wodnych niezbyt wielka, co ogranicza wzrost glonów. Do rzek i jezior dostają się jednak sztuczne nawozy azotowe spłukiwane z pól przez deszcze, co stymuluje wzrost glonów, z których pewne są toksyczne. Obumarłe glony są rozkładane przez bakterie; w trakcie tego procesu ulega zużyciu tlen rozpuszczony w wodzie, wskutek czego inne organizmy wodne, w tym wiele ryb, ginie z uduszenia.